Przejdź do treści
Dodaj firmę
Zakup auta

Historia pojazdu – jak sprawdzić auto za darmo przed zakupem

Bezpłatny serwis rządowy pokaże przebiegi z badań technicznych, liczbę właścicieli, ważność OC i przeglądu. Wystarczą trzy dane z dowodu rejestracyjnego – ale trzeba wiedzieć, czego w nim nie znajdziesz.

Sprawdzanie dokumentów używanego samochodu
Fot. Bas Peperzak / Unsplash

Historię pojazdu zarejestrowanego w Polsce sprawdzisz bezpłatnie w rządowej usłudze Historia Pojazdu (historiapojazdu.gov.pl). Potrzebujesz trzech danych: numeru rejestracyjnego, numeru VIN i daty pierwszej rejestracji. Raport pokaże m.in. ważność badania technicznego i OC, liczbę właścicieli od rejestracji w Polsce, terminy badań i stany licznika odnotowane na stacjach kontroli. Nie jest to jednak pełna historia samochodu – zwłaszcza jeśli auto przez większość życia jeździło za granicą.

Jakie dane są potrzebne do sprawdzenia

Usługa wymaga jednocześnie trzech informacji o pojeździe:

  • numer rejestracyjny – ten z tablic,
  • numer VIN – numer identyfikacyjny pojazdu, wpisany w dowodzie rejestracyjnym i wybity na nadwoziu,
  • data pierwszej rejestracji – również odczytasz ją z dowodu rejestracyjnego.

Bez kompletu danych raportu nie zobaczysz. To celowe zabezpieczenie: dane z Centralnej Ewidencji Pojazdów dostaje ktoś, kto ma realny dostęp do dokumentów auta, a nie przypadkowa osoba znająca tylko numer z tablic.

W praktyce poproś sprzedającego o zdjęcie dowodu rejestracyjnego albo o przepisanie tych trzech pozycji jeszcze przed oględzinami. Jeśli sprzedawca odmawia podania VIN-u lub daty pierwszej rejestracji, potraktuj to jako sygnał ostrzegawczy. Na miejscu porównaj VIN z dowodu z numerem na nadwoziu i z tabliczką znamionową.

Co pokaże raport z historii pojazdu

Według opisu usługi na gov.pl raport obejmuje:

  • ważność obowiązkowego badania technicznego i ubezpieczenia OC,
  • właściciela – w sensie rodzaju podmiotu (firma, instytucja albo osoba prywatna), bez danych osobowych,
  • liczbę właścicieli od rejestracji w Polsce,
  • terminy badań technicznych,
  • status pojazdu – czy jest wyrejestrowany albo oznaczony jako kradziony,
  • dane techniczne – m.in. pojemność i moc silnika, rodzaj paliwa,
  • stany licznika z badań technicznych – gromadzone od 2014 roku,
  • wybrane ryzyka zagraniczne – np. informację, że pojazd za granicą był po wypadku, był kradziony, służył jako taksówka lub został zalany.

Najwięcej daje zestawienie przebiegów. Jeśli kolejne odczyty z badań rosną równomiernie, a obecny stan licznika do nich pasuje – to dobry znak. Jeśli któryś odczyt jest niższy od poprzedniego albo przebieg „stoi” przez kilka lat, a auto było w tym czasie regularnie badane, zapytaj sprzedającego o wyjaśnienie i dokumenty (np. faktury za wymianę licznika).

Warto też porównać dane techniczne z ogłoszeniem. Inna moc silnika, inne paliwo albo inny rok produkcji niż w ofercie to sygnał, że coś się nie zgadza – albo z autem, albo z ogłoszeniem.

Historia pojazdu z importu – co da się sprawdzić

Usługa pozwala sprawdzić zagraniczne ryzyka także dla auta, którego nie ma w polskiej ewidencji (CEP), czyli np. samochodu dopiero sprowadzanego. Do tego trzeba zalogować się profilem zaufanym. Gov.pl podaje, że dane pochodzą ze Stanów Zjednoczonych, Kanady i niektórych krajów europejskich – na przykład Belgii, Holandii, Hiszpanii, Szwecji i Norwegii. Po zalogowaniu można wyszukać maksymalnie 20 pojazdów w ciągu godziny.

To ważne ograniczenie: lista krajów nie obejmuje całej Europy, a zakres danych jest węższy niż w krajowej ewidencji. Brak ostrzeżeń w raporcie nie oznacza więc, że auto nie miało szkód – może oznaczać po prostu, że kraj, z którego pochodzi, nie przekazuje takich informacji.

Czego bezpłatny raport nie pokaże

Rządowa usługa opiera się na danych z rejestrów, a nie na historii serwisowej czy likwidacji szkód. Z raportu nie dowiesz się więc m.in.:

  • jak wyglądała obsługa w serwisie i czy wymieniano kluczowe podzespoły,
  • jakie były naprawy blacharskie i lakiernicze, jeśli nie trafiły do rejestrów,
  • jakie przebiegi miało auto przed 2014 rokiem albo przed rejestracją w Polsce,
  • czy auto było w leasingu czy flotach – poza tym, że zobaczysz, czy właścicielem była firma.

Pamiętaj też, że wydruk PDF z serwisu ma charakter informacyjny i nie jest dokumentem urzędowym – gov.pl zaznacza, że sąd albo urząd może go nie uznać, np. jako dowodu w sprawie. Jeśli chcesz zabezpieczyć się na wypadek sporu ze sprzedającym, ważniejsze są zapisy w umowie i dokumenty od sprzedawcy.

Kiedy płatny raport ma sens

Przy aucie, które przez całe życie jeździło w Polsce, bezpłatna usługa zwykle wystarcza jako pierwszy filtr. Płatny raport od komercyjnego dostawcy może pomóc przede wszystkim przy samochodach sprowadzonych, gdy chcesz poznać przebiegi i zdarzenia sprzed rejestracji w Polsce, a dany kraj nie jest objęty rządową usługą.

Zanim zapłacisz, sprawdź:

  • z jakich krajów i źródeł pochodzą dane – dostawcy różnią się zasięgiem,
  • co dokładnie jest w raporcie – przebiegi, szkody, zdjęcia z aukcji, historia ogłoszeń,
  • czy możesz zobaczyć, czy są dane dla danego VIN-u przed zakupem pełnego raportu.

Żaden raport – płatny ani bezpłatny – nie zastąpi oględzin. Najrozsądniejsza kolejność to: bezpłatna historia pojazdu, ewentualnie raport dla auta z importu, a potem przegląd w niezależnym warsztacie lub na stacji kontroli pojazdów i pomiar grubości lakieru.

Warto wiedzieć. Raport sprawdzisz także jako sprzedający – wydruk z historii pojazdu dołączony do ogłoszenia ułatwia rozmowę z kupującymi, choć nie jest dokumentem urzędowym.

Najczęstsze błędy przy sprawdzaniu historii

  • Sprawdzanie tylko numeru z ogłoszenia. Bez VIN-u i daty pierwszej rejestracji raportu nie będzie, a numer z tablic można łatwo pomylić.
  • Pomylenie daty pierwszej rejestracji z datą rejestracji w Polsce. Dla auta z importu to zwykle dwie różne daty – w usłudze wpisujesz datę pierwszej rejestracji widniejącą w dowodzie.
  • Uznanie „czystego” raportu za gwarancję. Brak zapisów o szkodach w rejestrach to nie to samo co brak szkód.
  • Nieporównanie VIN-u na aucie. Raport dotyczy numeru, który wpiszesz. Jeśli VIN z dowodu różni się od tego na nadwoziu, sam raport nic nie znaczy.

Krótko o najczęstszych pytaniach

Czy sprawdzenie historii pojazdu jest płatne? Nie, usługa na historiapojazdu.gov.pl jest bezpłatna.

Czy potrzebuję profilu zaufanego? Do sprawdzenia auta zarejestrowanego w Polsce wystarczą trzy dane pojazdu. Profil zaufany jest potrzebny, gdy chcesz sprawdzić zagraniczne ryzyka pojazdu, którego nie ma w polskiej ewidencji.

Od kiedy są zapisywane przebiegi? Stany licznika z badań technicznych są w usłudze gromadzone od 2014 roku.

Czy raport wystarczy jako dowód, że sprzedający zataił wadę? Wydruk ma charakter informacyjny. Jeśli dojdzie do sporu, o tym, jakie dowody są wystarczające, decyduje sąd.

Źródła: gov.pl – Sprawdź historię pojazdu, historiapojazdu.gov.pl – usługa Historia Pojazdu

Piotr Zawada

Pisze o przepisach drogowych, rejestracji pojazdów i formalnościach przy kupnie i sprzedaży auta. Pseudonim redakcyjny – więcej o redakcji.

Czytaj też